Posty

Bez tytułu 44

W dziwnych miejscach można tworzyć i nie mam tu na myśli toalety...
***
BIEGAMY ZA WŁASNYMI OGONAMI
W KOŁO JAK PSY SZUKAJĄ ZABAWY
MY SZCZĘŚCIA GUBIĄC SIĘ PRZY KAŻDYM ZAKRĘCIE
SZYBCY I WŚCIEKLI TO NIE TA BAJKA
ZAMIAST PRĘDKOŚCI I WIATRU WE WŁOSACH
MAMY UPIORNY RYK GONIĄCEJ CIEMNOŚCI
KIEDY WILK ŚNIEŻKĘ GONI
NIE MA DLA NAS CHATKI W ŚRODKU LASU
- SKACZESZ I LECISZ
GDY SKRZYDŁA WYRASTAJĄ
ALBO JESTEŚ IKAREM BO ZBYT WIELE CHCIAŁEŚ

Bez tytułu 43

Bawiąc się własnymi myślami...

***

CHWILOWO TO WKURWIAM SIĘ NA SIEBIE,
DOSŁOWNIE TONĘ W GNIEWIE,
CZUJĘ JAK TO MNIE DUSI,
PODSTĘPNYMI MYŚLAMI KUSI,
W BRZUCHU MAM MOTYLE,
OGÓLNIE JESTEM W PYLE.
NIE PŁACZĘ CZASEM KRZYCZĘ,
ROBIĘ INACZEJ NIŻ MYŚLĘ,
NIE LICZĘ, ŻE ODPISZE,
WIEM ILE MOGĘ, A MIMO TO WCHODZĘ W OGIEŃ.
WSZYSTKIM POWIEM, ŻE JEST OKAY
PŁYNĄCĄ PO CICHU TAMUJĄC KREW.
CZASAMI CZUJĘ WĘŻA W SWOIM WNĘTRZU,
CHOĆ SKRZYDŁA ANIOŁA POKAZUJĘ NA WIERZCHU.
ZWODZĘ WSZYSTKICH, ZWŁASZCZA SIEBIE
JESTEM W PIEKLE CZY MOŻE W NIEBIE...

Rozkminki

Dla kumpla z bólem serca i wszystkich, którzy zastanawiają się jak żyć... 

***

PATRZĘ I NIE WIDZĘ
CHODŹ CZEKAM WCIĄŻ NIE SŁYSZĘ
TYLKO BIAŁY SZUM I MORZE
BÓG CZY MOZARIN NIE POMOŻE
W TYM SZARYM BEZKRESIE SIĘ GUBIĘ
I CHOĆ PRÓBUJĘ TO WCIĄŻ NIE UMIEM
SZUKAM ODPOWIEDZI NA PYTANIE WIELU
JAK HAMLET STAJĘ CZASEM
KONTEMPLUJĄC MIJANIE
ZATRACAM SIĘ WE WSZECHŚWIECIE
BYĆ CZY NIE BYĆ MOŻE WIECIE

SKALECZENIE NA DŁONI WCIĄŻ PIECZE
GDY ŻYCIE POWIERZAM W INNE RĘCE
NA BARKACH CIĘŻAR JEST MNIEJSZY
CHOĆ ODDECH STAJE SIĘ CIĘŻSZY

W TYM ŚWIECIE DESZCZ POD PARASOLEM PADA
A WPAŚĆ POD RYNNĘ NA (NIE!)SZCZĘŚCIE ZMIAN NIE OZNACZA
TĘCZA TUTAJ SIĘ NIE POJAWIA
PO DRUGIEJ JEJ STRONIE NIE MA GARNCA
WIEDZ ŻE KTO PRAGNIE TEN GINIE
A BYĆ MARTWYM TO POWIEDZIEĆ ŻE SIĘ ŻYJE

Bez tytułu 42

Dzisiaj nabazgrane
może powoli się rozkręcę ... 
Ale dzisiaj króciutko 

*** Jeszcze mrozy rankiem czuję,  zamiast rosy szron na drodze resztki śniegu wciąż topnieją  przedwiośnie mam w sercu.
Stokrotkami wyścielam duszę
wietrzę myśli poplątane, w sercu staram się zakleić ranę, na nowo spojrzeć na świat nad ranem.
Okna czyste jak szklane łzy, śnią mi się kolejne dni.
Prymulki kwitną w mojej głowie, chyba w sercu znów płonie ognień
Wypalam się szybciej niż kiedyś
Pełniej niż kiedyś chłonę powietrze
Jutro resztki popiołu zbierać możesz
Dzisiaj jednak jestem zimnym ogniem. 

Bez tytułu 41

Na długi czas zapomniałam jak się pisze. 
To jak zapomnieć, jak czuć. 



*** 

Siedzę w gwarze, nic nie słyszę,
w przód i tył się kołyszę.
Serce z lodu w piersiach bije,
czy kogoś obchodzi czy jeszcze żyję?

Jak z kamienia rzeźba twarda,
w środku krucha porcelana.
Ogień dawno wygasł w trzewiach zgasł,
pasji uczuć dobiegł czas.

Zimna ziemia go przykryła,
pożegnań mi odmówiła.

Teraz jej odmówię mojej krwi
- w rzece będę topić łzy.

Bez tytułu 40

Dzisiaj tylko jeden ...

*** Empty spaces in my mind Empty spaces in my heart Could I do something To make it good?
Should I say goodbye to the blue sky? Should I run away into the rain? Should I not care about the days Which are gray and turning into The nights when I only blink my eyes?
Empty spaces in my heart Empty spaces in my mind Could I do something To make it all good?
Should I stay in one place? Should I die away  when Others smile every day? Should I still have hope Even if it’s wrong?
Empty spaces in my life I think I’m falling apart What should I do To live good?


 Jaki jest Wasz sens życia...?

Bez tytułu 39

Obraz
Dzisiaj króciutko... Powoli próbuję na nowo coś z siebie wykrzesać... 

***
Śmieszny to układ,
gdy dzień w dzień trafiasz do piekła,
choć obiecywali niebo...

To miła być... nowy start,
lepszy rozdział...

Wciąż błądząc w labiryncie

szukając nieistniejący wyjść

Piekło na zamówienie
- podobno nie istnieje

Teraz za późno
by pytać czy mogło być inaczej
Czasami na starcie jesteśmy przegrani

jak w wiecznym teatrze                      
grając niechciane role