Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

Bez tytułu 9

Obraz
***
Głos lasu słyszę,
zamieniam się w ciszę,
uciekam myślami w inny świat.

Po niebie czystym płynę,
uciekam od tego co sprawia, że ginę,
odnajduję swój srebrny nóż.

Pozwalam by czerwień okryła mnie całą
i razem z moją duszą małą,
wspomnieniem i przeszłością się staję.

Po drodze długiej się rozstaję,
z tymi co kocham, i tymi co ich ranię.

Swój los wreszcie odmieniłam,
i w ostatnim - pożegnalnym - ukłonie się pochyliłam.



***
Schody opustoszałe
z jednym tylko krzesłem na szczycie
naznaczonym czekaniem

Echo ludzkich głosów
co wybrzmiewa jeszcze w pustce
dodaje mi otuchy
i wypełnia mą duszę

Samotna siedzę spoglądając na mebel
przywołując w swojej pamięci
wspomnienie Twojej osoby
siedzącej na krześle.

Teraz

Siedziała na gałęzi wiekowego drzewa, oparta o jego pień. Prześwitujące przez liście promyki słońca delikatnie łaskotały ją po twarzy. Wiatr łagodził popołudniowy upał ostatnich dni lata.

Na małej gałązce przysiadł błękitny motyl. Na chwilę zatraciła się w jego widoku.
Czas płyną, ale ona tego nie zauważała... - ma przed sobą całą wieczność, więc po co liczyć minuty...?
Od zawsze brakowało jej na wszystko czasu, aż do teraz. Tego pięknego dnia zdała sobie sprawę, że może zrobić wszystko, że nie musi rezygnować z jednych marzeń na rzecz innych... Przez chwilę była naprawdę bardzo szczęśliwa, ale po chwili uświadomiła sobie, że jej bliscy nie mają tego "szczęścia", nie mają wiecznego życia. Oni wszyscy przeminą, zostawiając ją samą, a ona nie może nic na to poradzić... Nie wiadomo co przyniesie przyszłość. Wojny? Rozwój czy upadek technologii i cywilizacji? Czy za 100 lat będzie miała dokąd pójść? Czy będzie miała kogoś, kto będzie przy niej...? Teraz zaczęła się bać. Nie chc…