Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

Bez tytułu 6

***
Nie wiem czy wiesz,
że gdy jesteś w pobliżu
zaczynam się uśmiechać
i lżej mi się robi na duszy.

Nie wiem czy wiesz,
że gdy patrzysz na mnie,
to blask Twoich oczy
na nowo koloruje mój Świat.

Nie wiem czy wiesz,
że gdy mówisz do mnie
to jakby cały wszechświat
szczęśliwy był i śpiewał.

Nie wiem czy wiesz
- pewnie nie,
że ja bardzo lubię Cię.


***
Słyszysz krzyk,
a potem już nic.

Światło jasne, błyszczące
wyblakło nagle i w mrok
się przemieniło.

Nie ma już nic,
co znaczy wiele,
tylko pustka.

A w pustce mej duszy
ból - co z gardło chwyta,
ból - co serce łamie,
ból - który umysł przyćmiewa,
ból - który życie mi odbiera,

Ból - który jest Twoją nieobecnością.

Bez tytułu 5

***
Otacza mnie cisza,
pusta ogarnia moja duszę,
w głębi siebie słyszę
cichy, niepewny głos
- woła mnie do siebie co noc.

Każe przyjść,
chwycić za rękę
zakapturzoną postać pod ścianą stojącą,
szepczącą swoje imię,
co w wielu budzi lęk,
a mi zupełnie obojętne,
ot zwykłe imię
- Śmierć. 


***
Noc - cały świat śpi,
a wraz z nim i Ty.
Cichutko, pod nosem,
kołysankę Ci wciąż śpiewam,
głaszcząc w marzeniach
Twoją twarz....

Świt - zasypiam i ja,
po nocy bezsennej,
pełnej marzeń
i wspomnień chwil,
których nigdy nie było.

Poranek - budzimy się oboje.
Tak blisko siebie myślami,
tak daleko ciałami,
odliczmy godziny,
- dzielący nas czas.



Bo zawsze jest "coś" albo "ktoś"

Gdy zaczyna się wszystko układać i wreszcie jestem szczęśliwa, pojawia się ktoś, komu bardzo zależy, żebym przestała być szczęśliwa.Mówi, że mój Romeo ma na mnie zły wpływ, że zbyt często się widujemy choć ledwo raz lub dwa w tygodniu. Przeszkadza jej chyba wszystko. I wydaje mi się, że najbardziej to, że go kocham - bardziej niż wszystko inne, niż wszystko...

Nie pozwolę sobie odebrać szczęścia.
Tak długo o nie walczyłam.
Tyle czekałam.
Tak wiele cierpiałam.

Raz w życiu jestem pewna, choć wiele osób mówi inaczej, że na nie zasługuję.

Boję się.
Kiedyś mogłam stracić wiele, teraz - mogę stracić wszystko...

Nie znam dnia, ani godziny, kiedy wszystko odejdzie i znów będę sama... ze swoimi myślami...

Bitwa

Chłodna letnia noc powoli przemijała, zamieniając się w ciepły poranek. Złociste promienie słońca muskały nieśmiało ziemię.

       Była tam całkiem sama. Nie wiedząc co ma robić, chodziła w kółko. Starała się poukładać plączące się w jej głowie myśli. Powoli uświadamiała sobie co stało się w nocy, ledwie kilka godzin wcześniej. Obrazy - minione chwile - stawały się coraz wyraźniejsze.

        Ciemność, rozjaśniana pochodniami i księżycem, wyglądającym zza ponurych chmur. Odgłosy walki. Z ich strony - przegranej walki. Zatrzymała się w samym środku pola, otoczona przez śmierć. To był koniec. Zostało ich razem może trzech i ona. Nie mieli szans. Krzyki rozpaczy, przerażenia i wściekłości. Ktoś uderzył ją w głowę. Myślała, że chce ją zabić, teraz wiedziała - pomógł jej przetrwać. Upadła na ziemię. Zanim straciła przytomność, zdążyła zobaczyć jak ostatnich z jej oddziału ustawiają w szeregu. Widziała jak po ich twarzach zmęczonych walką, płyną łzy strachu - ostatnie łzy. Ktoś krzyk…

Sen...

Sny to wspomnienia miejsc oraz chwil - nawet tych, które nigdy się nie wydarzyły,  to też marzenia, przeczytanie książki, usłyszane piosenki i historie.

Sny odgrywają w naszym życiu dużą rolę - pomagają dostrzec to co często jest nie widoczne, ale czasami...
widzimy w nich rzeczy, o których nie chcemy mówić po przebudzeniu , o których wolelibyśmy zapomnieć, a wielokrotnie nie potrafimy.


             Znajduję się w szarym pomieszczeniu. Złotym płomieniem palą się tam pochodnie. Pada śnieg wśród którego tańczę do muzyki dobiegającej znikąd. Nagle muzyka zamiera, śnieg znika, a ze ścian spływa krew. Zaczynam biec wąskim korytarzem, który po chwili zmienia się w ogromny labirynt. Nie mogę z niego wyjść. Słyszę czyjeś kroki. Na karku czuję czyjś zimny oddech.Obracam się powoli i staję naprzeciw zakapturzonego mężczyzny. Widzę tylko jego złowieszczy uśmiech. Nie potrafię, albo nie chcę się ruszyć. Czuję jak gładzi mnie po szyi, a potem zaczyna mnie dusić. Kątem oka dostrzegam jak wyciąga …

Bez tytułu 4

***


W marzeniach sennych pogrążona, szybuję po nocnym niebie, przez wiatr, jako srebrny pył niesiona, aż w końcu migoczę i lśnię na firmamencie jako mała gwiazdka i prowadzę wędrowców przez świat.
A teraz jestem Słońca promieniem I głaszczę płatki kwiatów, a potem na ziemię spadam będąc kropelką porannej rosy, źdźbła trawy uczepioną.
A teraz? Budzę się I jestem zmęczona… 

***
Ciałem jestem tutaj, Lecz myślami przy Tobie. Nie odstępuję Cię na krok - tak jak tego pragnąłeś. Jestem… cała sercem i ciałem Twoja, - jedyna, upragniona, w snach wymarzona.

Chmury...

Obraz
Wiedzieliście, że chmury też potrafią mówić…?
Wypatrywaliście się kiedyś, w wolnej chwili, jakichś kształtów na nieboskłonie? Szukaliście wzrokiem delikatnych obłoczków płynących po rozmarzonym niebie? Jeśli tak i jeśli macie głęboką i wrażliwą duszę rozumiecie, o czym piszę.

Chmury nie mówią wprost. Nie mówią wierszem, ani czystą prozą. One opowiadają nam niezwykłe historie zapisane na błękitnym papirusie białym piórkiem. Historie dawno zapomniane, które usłyszał kiedyś wiatr i senne marzenia powierzone niegdyś liściom drzew.Snują opowieść o mężnych rycerzach, tajemniczych damach, niekończących się wędrówkach i o ostatnim spojrzeniu. A to, co zobaczysz, zależy tylko od Ciebie. Chmury pokazują co, chcą, ale to Ty je odczytujesz i Ty słuchasz opowieści.


Snują jedne z najpiękniejszych opowieści, ale tylko niektórzy ich słuchają. Tylko część z nas ma tę siłę, chęć i jest na tyle ciekawa, by poznać magię i niezwykłość, jaką w sobie kryją.
Któregoś wrześniowego poranka, gdy jechałam do szko…